poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Czytam sobie - seria książek do nauki czytania


      Przestawiałam Wam już kiedyś bardzo fajną serię książek, dla dzieci rozpoczynających swoją przygodę z samodzielnym czytaniem Czytam sobie

      Są to książki podzielone na trzy poziomy trudności, wspierające naukę czytania dla dzieci w wieku 5-7 lat. 

     Poziom 1 - którego trzy nowe pozycje chcę Wam dziś przedstawić, to książki, zawierające około 150- 200 wyrazów w tekście, krótkie zdania oraz 23 podstawowe głoski. 

        Dużym walorem książek są kolorowe ilustracje zajmujące prawie cała stronę i niewielka ilość tekstu, na jedną stronę przypadają maksymalnie dwie linijki. Ważne jest także to, że książki są pisane przez wybitnych polskich autorów, co gwarantuje, że opisywane historie są ciekawe i wciągające. 

Muffiny Eufrozyny



      Eufrozyna zna się jak nikt na wypiekach, pyszne muffiny to jej specjalność. Już sama okładka zachęca to spróbowania tych pysznych babeczek, a przepis zawarty w książeczce, po prostu zmusza nas do wyjęcia z lodówki potrzebnych składników i nauki nie tylko wspólnego czytania, ale także pieczenia. U nas właśnie tak było, od razu zabrałyśmy się do pieczenia, które idzie nam zdecydowanie lepiej niż czytanie, i upiekłyśmy jabłkowo-cynamonowe muffiny według przepisu Eufrozyny.






Wielki bal smerfetki



      W wiosce smerfów szykuje się wielki bal. Choć wśród niebieskich stworków jest tylko jedna dziewczynka - Smerfetka, bardzo stara się ona znaleźć odpowiedni strój, aby zasłużyć na miano Damy Roku. Równocześnie Amant, smerf zakochany w koleżance, chce dla niej przygotować niespodziankę i zbudować pojazd godny księżniczki, którym przyjedzie ona na bal. Co z tego wszystkiego wyniknie i czy mała dama będzie zadowolona z efektów pracy Smerfów? Niech dzieci same Wam to przeczytają. 






Witajcie w Ponyville



        Większość małych dziewczynek zna koniki Pony, a te które jeszcze nie miały okazji ich poznać mogą to teraz nadrobić, przenosząc się do ich krainy i poznając wesołe koniki, których przyjaźń ma magiczną moc.

       Gdy tylko przyszła do nas paczka Myszce zabłysły oczka i od razu zabrała się do czytania  książki o konikach Pony. Niestety, co muszę stwierdzić z przykrością, jak chętnie po nią sięgnęła tak szybko ją odłożyła i już nie chciała do niej wrócić. Pierwsze zdanie książki brzmi bowiem: "Oto Ponyville, małe miasto Equestrii". To moim zdecydowanie za trudne dla dzieci, które dopiero uczą się czytać. Myszka przez nie nie przebrnęła i to zniechęciło ją do podejmowania dalszych prób samodzielnego czytania. Niestety książka, która miała zachęcić dziecko do czytania przyniosła odwrotny skutek. 





      Czekamy zatem na kolejne książki z serii, może będą one nieco łatwiejsze i będą zawierały mniej angielskich słów. 

6 komentarzy:

  1. Smerfne książki budzą we mnie sentyment do dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także bardzo lubiłam smerfy w dzieciństwie :)

      Usuń
  2. O, to książeczki u mnie na czasie!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam i życzę powodzenia w nauce :)

      Usuń
  3. Nie miałabym nic przeciwko, żeby Tygrys poczytał mi o przygodach Smerfów. Wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...