poniedziałek, 20 listopada 2017

Jesienne nowości wydawnictwa Egmont



     W kalendarzu nadal jesień, choć w marketach, na blogach, w telewizji, a nawet w górach króluje już zima. Mikołaj i święta zbliżają się wielkimi krokami, czas więc pomyśleć o prezentach. Książka jest świetnym prezentem. Może znajdziecie coś dla Waszych pociech z jesiennych nowości wydawnictwa Egmont?


     Basia. Wielka księga przygód.


     Basia jest wesołą dziewczynką, której przygody bawią dzieci już od dawna. My co prawda dopiero ją poznajemy, ale lepiej późno niż wcale.


       Wielka księga to zbiór 7 opowiadań o perypetiach niesfornej dziewczynki oraz jej rodziny, do których wprowadza nas krótki wstęp. Basia, razem z Miśkiem Zdziśkiem, przydreptała do pokoju rodziców, wgramoliła się do ich łóżka i poprosiła o opowiedzenie bajki na dobranoc. A że najbardziej lubi słuchać historii o sobie w roli głównej, wymogła na rodzicach, aby to właśnie o niej coś opowiedzieli.

       Razem z Basią i my możemy więc posłuchać/poczytać opowieści o remoncie i fachowcach (bardzo zresztą prawdziwej i obrazującej pracę niejednej "złotej rączki"), przeżyć mecz piłki nożnej, wybrać się na wspólną wycieczkę do lasu, wypożyczyć książki z biblioteki, zakosztować wolności, pobawić  się ze zwierzętami, czy wreszcie wybrać się na narty.

     Każde z opowiadań to spora dawka humoru, rodzinnego ciepła i poznawania świata z punktu widzenia przedszkolaka. 



Barbie. Możesz być baletnicą.
Barbie. Możesz być dżokejką.




     Przyznam szczerzę, że obawiałam się tych książeczek. Myślałam, że będą zbyt cukierkowe i  płytkie: o ciuchach, patrzeniu w lusterko i skupianiu się na sobie. Wiedziałam jednak, że dziewczynki chciałyby mieć je w swojej kolekcji, szczególnie że Kruszynka uwielbia koniki, a Myszka taniec. Zaryzykowałam więc... i zostałam pozytywnie zaskoczona. Co prawda akcja książeczek nie jest zbyt wartka, ale dziewczynkom się podoba.

       Oba opowiadania niosą za sobą przesłanie, że w przyszłości dzieci mogą zostać kim tylko będą chciały, jednak droga do celu nie zawsze jest prosta. Aby spełniać swoje marzenia należy wytrwale dążyć do celu, nie poddawać się, ciężko  pracować, trenować, a także pokonywać własne słabości. Nic w życiu nie przychodzi łatwo, ale konsekwencja, wytrwałość i wiara we własne możliwości otwiera nam drogę do sukcesu.

      Dodatkowo opowiadania wprowadzają słownictwo związane z tematyką tańca i jeździectwa, co niewątpliwie także jest atutem tych niepozornych książeczek.


Bob Budowniczy. Złota księga bajek.


     Dla równowagi po  książkach "typowo" dla dziewczynek, sięgnęłyśmy po książkę w swoim zamyśle skierowaną pewnie do chłopców. Jestem daleka od szufladkowania i rozgraniczania rzeczy na typowo damskie i męskie więc cieszę się, że moje dzieci chętnie sięgają po różnego typu literaturę. 

      Bob Budowniczy to kolejna książka z serii Złota księga bajek. W naszej biblioteczce także jest już kilka tytułów z tej kolekcji, ale żadna nie jest w stanie "pobić" Pszczółki Mai.

        W tomie znajdziemy 14 opowiadań o Bobie, Marcie, Leo oraz maszynach, które pomagają swoim przyjaciołom budować, remontować czy modernizować różne obiekty. Akcja każdego z opowiadań rozgrywa się na placu budowy w najdziwniejszych miejscach. Przyjaciele remontują zamki, stawiają ogrodzenia dla słonia, a nawet budują tor przeszkód na wyścigi konne.

       Dziwnym zbiegiem okoliczności maszyny zawsze coś narozrabiają zanim wykonają powierzone im zadanie. Na szczęście jednak ostatecznie  zdążają wszystko doprowadzić do odpowiedniego stanu nim minie wyznaczony czas. Dzięki nim rekin ma nowe akwarium, w miasteczku powstaje nowoczesny park dinozaurów, a najstarszy dom w okolicy Naprawkowa przenosi się znad klifu do uroczego parku.  

     Drużyna Boba zawsze jest niezawodna!



Roszpunka. Zaginiona Laguna.



      Po książkach dla młodszych czytelników nadeszła pora dla nieco inną lekturę. 300 stron bez ani jednego obrazka to zdecydowanie nie przelewki.

      Zastanawialiście się kiedyś co się działo z Roszpunką po tym jak opuściła wieżę i powróciła do królestwa swoich rodziców? Czy zakończenie "... i żyli długo i szczęśliwie" oznacza nudne i stateczne życie, a może dni wypełnione samymi balami i przyjemnościami?

          Roszpunka z pewnością nie tak wyobrażała sobie życie w zamku. Po długich latach spędzonych w wieży marzyła o przygodach, odkrywaniu świata i czerpaniu z życia pełnymi garściami. Tymczasem na każdym kroku towarzyszą jej strażnicy i cały czas musi się czegoś uczyć, przede wszystkim dworskiej etykiety. Okazało się bowiem, że nie umie nawet odpowiednio siadać czy zamykać drzwi. Królewny muszą robić to w szczególny sposób.

      Na drodze Roszpunki pewnego dnia pojawia się Kasandra, córka kapitana straży. Kasandra chciałaby pójść w ślady ojca jednak królowa wybiera ją na damę dworu dla swojej córki. Kasandra jest zrozpaczona, w przeciwieństwie do Roszpunki, która jest zachwycona tym faktem.

     Któregoś dnia Roszpunka znajduje w bibliotece tomik wierszy. Nie jest to jednak zwykła książka, tomik zawiera wskazówki jak odnaleźć Zaginioną Lagunę i ukryty skarb oraz poznać  największą zagadkę królestwa. Kasandra dość szybko orientuje się co kryje w sobie tajemnicza książka i wyrusza na poszukiwania. Roszpunka podąża jej śladem.

       W tym momencie przygoda dopiero się rozpoczyna...
         


egmont.pl

4 komentarze:

  1. Wprawdzie bardziej "dziewczyńsko" - ale naszemu Bąblowi na pewno spodobałaby się Złota Księga Bajek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I Tygrysowi Bob przypadłby do gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...