środa, 5 lipca 2017

Szczerość dziecka


     Dzieci są szczere, czasami nawet aż za bardzo. Z pewnością niejeden rodzic miał okazję się o tym przekonać na własnej skórze. Doświadczyłam tego również i ja. I to od każdej z córek w niedługim okresie czasu.


       Najpierw oberwało mi się od Kruszynki. Podczas wieczornego słuchania płyty do nauki mówienia, gdy siedziała mi na kolanach, zaczęła dotykać mnie po brzuchu i powiedziała: "Mama ma duży brzuch". Próbowałam się jakoś bronić i mówię: "nie Kochanie, mamusia nie ma dużego brzucha". Moje dziecko jednak nie dało się tak łatwo przekonać, usłyszałam: "Tak, duży. Mama ma dzidziusia?"

       No to się dowiedziałąm, wyglądam jakbym była w ciąży.

     Kilka dni później Myszka postawiła mnie do pionu. Siedziałyśmy rano u babci, piętro niżej, i poprosiłam Myszkę, żeby poszła do nas się ubrać to pójdziemy na rower. Myszka poszła, jednak nie ubrała się tylko przyniosła ze sobą za duże spodenki i za ciepłą bluzkę.  Wysłałam ją na górę jeszcze raz i co usłyszałam? "Ty idź, musisz łapać formę."

      Chyba muszę się za siebie zabrać, podobno dzieci nie kłamią.

10 komentarzy:

  1. Och ta dziecięca szczerość ;-). Mi Dusia przytyków do brzucha raczej nie robi ale np często komentuje (niekoniecznie pozytywnie) moje krótkie włosy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy łatwiej zapuścić niż brzuch zrzucić :)

      Usuń
  2. To prawda, szczerość dziecka jest rozbrajająca i co więcej, często zaskakująca w najmniej spodziewanych momentach ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście moje dziewczyny przynajmniej przy obcych się powstrzymują (przynajmniej na razie)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Aż strach się bać co jeszcze wymyślą :)

      Usuń
  4. O tak... Nawet nasz 2,5 latek potrafi być rozbrajająco szczery.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...