czwartek, 18 maja 2017

Kotek Psotek


     W ostatnim czasie w nasze ręce trafia coraz więcej gier kooperacyjnych dla dzieci. Po Małych Detektywach (jednej z ulubionych gier moich dzieci) i Wyprawie do babci przyszedł czas na kolejną - Kotka Psotka.

     
     Mały, psotny kotek chce złapać myszkę, wiewiórkę i ptaszka, a zadaniem całej rodziny jest uniemożliwienie mu tego niecnego czynu. 

      Zasady gry nie są skomplikowane, w sumie nie mogłyby być inne, bo Kotek Psotek jest przeznaczony dla dzieci już od 3 roku życia. Do dyspozycji mamy dwie kostki, a na każdej z nich po 3 kropki zielone i czarne. Kropki zielone pozwalają na ruch jednym ze zwierzątek czmychających przed kotem, natomiast czarne dotyczą bezpośrednio kota. Kot daje swoim rywalom fory i rozpoczyna grę z posłania znajdującego się kilka pól za pniem, z którego startują uciekające mu zwierzęta. Na planszy znajdziemy kilka miejsc wskazujących drogę na skróty, jednak każdy z uciekinierów ma tylko jeden swój skrót, a kot korzysta ze wszystkich trzech, co daje mu możliwość szybszego przemieszczania się po niej.  Jednakże nasz kot jest nie tylko psotnym łowczym, ale także niezłym łakomczuchem. Możemy go zwabić z powrotem na posłanie dając mu miseczkę mleczka, suchą lub mokrą karmę, albo kocimiętkę. Daje nam to nieco wytchnienia i umożliwia oddalenie od nas kota, gdy już czujemy jego oddech na karku. 



  
      Mnie osobiście ta gra podoba się najbardziej z całej serii  gier kooperacyjnych od wydawnictwa Egmont - Rodzinka Wygrywa. Rozgrywka wzbudza duże emocje (czy uda nam się doprowadzić wszystkie zwierzęta bezpiecznie do ich domków?) oraz zmusza do myślenie i kombinowania. Trzeba się porządnie zastanowić którym ze zwierzątek mamy się poruszyć w danej kolejce aby uciec przed kotem. 

     Możliwość naradzania się i podjęcia kolektywnej decyzji uczy nie tylko współpracy w grupie, ale również tego, że ryzyko podejmujemy wspólnie i wszyscy poniesiemy jego konsekwencje.

       Niewątpliwym atutem gry jest także jej trójwymiarowa plansza z dużym drzewem znajdującym się pośrodku niej, które jest celem uciekających zwierząt. Pod drzewem myszka ma swoją norkę, a na nim ptaszek - gniazdko, natomiast wiewiórka - gałązkę.





       Polecam Kotka Psotka każdemu kto chce spędzić czas z rodziną przy emocjonującej rozgrywce. U nas nawet Foidorek chciał dołączyć do zabawy, w końcu to gra rodzinna, a on przecież jest pełnoprawnym członkiem naszej familji. 








        

13 komentarzy:

  1. Moje dziewczyny i kot też są podobnego zdania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, jak dla mnie najlepsza z serii.

      Usuń
  3. To jedna z bardziej ulubionych gier mojego syna, ze względu na zwierzaki, karmienie kota i bieganie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uciekać trzeba faktycznie bardzo szybko :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dzieciakom się podoba najbardziej to stojące drzewo.

      Usuń
  5. Gra wygląda ciekawie zastanawiam się czy mój Franek też podzieli moje zdania

    OdpowiedzUsuń
  6. Grafika i wykonanie super, jak to u Egmont 😃

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...