piątek, 19 sierpnia 2016

Fontanna z Coca-Coli


      Tego doświadczenia już od dawna chciałam spróbować. Niby nic wielkiego, chyba każdy go zna, a jednak nigdy wcześniej go nie robiłam i postanowiłam, że najwyższa pora to zmienić.


     Kupiłam Coca-Colę i mentosy, wyszłyśmy do ogródka i zabrałyśmy za zrobienie wybuchu  - lubimy wybuchy! :)


     Do butelki wrzuciłam cukierka i się zaczęło.Cola zaczęła bardzo szybko buzować i napój z rozmachem opuścił butelkę.






      Wybuch był na tyle silny, że w butelce została mniej niż połowa coli. 



      Sprawdziłyśmy także czy tak samo wybuchnie cola, która była wcześniej zamrożona. Okazało się, że nie. Niestety, podczas rozmrażania napój się wygazowuje do tego stopnia, że po wrzuceniu cukierka w butelce zrobi się tylko mała pianka i nic nie wylatuje poza nią.



22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Prawda, że fajny?
      Ale i nasze są fajne :)
      Wąż i Wasze rodzynki :)
      Tylko ja jadalnych nie zrobiłam, jak dotąd. :D

      Usuń
    2. Zawsze chciałam go wypróbować :)

      Usuń
  2. o to jest coś na moją głowę :d i jajo też spróbujemy

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepiej jeszcze wstrząsnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. eksperyment który Karol chciał zrobić na...wczasach - w górach, konkretnie na Sarniej Skale:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze by Was za terrorystów wzięli :D

      Usuń
    2. W górach szkoda marnować napój na eksperymenty :)

      Usuń
  5. Taki eksperyment do dobry pretekst do kupienia mentosów, których wieki nie jadłam. A tak poważnie, mamy już podwórko i możemy eksperymentować. A taki wybuch powinien Tygrysa zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno mu się spodoba i nie jest trudny w wykonaniu. Co do mentosów to moje dziewczynom zjedzenie ich chyba najbardziej odpowiadało z całego eksperymentu :)

      Usuń
  6. Mnie się podoba, ale kocham cole i nie mogę jej poświęcić nawet na taki świetny eksperyment ;)

    A jakiś szczególny zapach się wydzielił? Może mentosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie zwróciłam uwagi na żaden specyficzny zapach, ale też nie wąchałam specjalnie, a na świeżym powietrzu zapachy szybko się rozchodzą.

      Usuń
  7. Kiedyś próbowałam ale z nieoryginalną colą... Coś tam się burzyło ale bez efektu wow. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas bez efektu wow była kola wyciągnięta z zamrażalnika.

      Usuń
  8. Chociaż raz widze tu coś co sama kiedyś wypróbowałam :))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypomniało mi się, jak się kiedyś straszyło, żeby coli nie przegryzać mentosami:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, ciekawe co by się wówczas stało :)

      Usuń
  10. O tym jeszcze nie słyszałam-pora spróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, a byłam pewna, że to akurat wszyscy znają.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...