poniedziałek, 21 marca 2016

Dziecko na warsztat - Podróże


     Długo zastanawiałam się na jaki temat przeprowadzić z Myszką warsztat w ramach podróży. Z Małymi Podróżnikami zwiedzamy przecież cały świat więc nie chciałam dublować tematów. Gdy w końcu wymyśliłam, prawie w ostatniej chwili, że zamiast znów zwiedzać "palcem po mapie" wybierzemy się po prostu na wycieczkę, tata nam się rozchorował. I znów plany wzięły w łeb.

      Przypomniała mi się wówczas bardzo ciekawa książka, która leżała na półce i czekała w kolejce do przeczytania "15 cudów świata" wydawnictwa Siedmioróg


     Stwierdziłam więc, że pójdę na łatwiznę i skorzystam z gotowca - poczytamy i poopowiadamy sobie o różnych cudach świata, a następnie zbudujemy papierową makietę Koloseum dołączoną do książki i warsztat będzie gotowy. 

    Książka jest na prawdę ciekawa, bardzo mnie wciągnęła, chyba nawet bardziej niż Myszkę. Jest napisana bardzo przystępnym językiem, nudne opisy zastąpione są wciągającymi przygodami trójki przyjaciół: Jerzego Bajkierzego, Henryczka Historyczka i Panny Kolorowanki, którzy zwiedzają cuda świata nie tylko nowożytnego, ale także starożytnego. A wiecie jak znaleźli się w czasach starożytności? Dzięki maszynie do przenoszenia się w czasie, którą udostępnił im kustosz Luwru! Dzięki temu mogli znaleźć się między innymi w Mezopotamii, a konkretnie w Babilonii, gdzie uczestniczyli w otwarciu Wiszących Ogrodów Semiramidy, które były zaprojektowane po to aby przynieść królowej ulgę w upalne dni. Niestety królowa zmarła zanim ukończono ich budowę. 

     Nasi bohaterowie, a wraz z nimi oczywiście także i my,  w czasie swojej niezwykłej podróży po 5 kontynentach, odwiedzili w sumie 15 cudów świata, poznając nie tylko historię ich powstania ale także inne ciekawostki z nimi związane.

    Dodatkowym atutem książki jest to, że zamiast typowych ilustracjikolorowanki, dzieci mogą więc same stworzyć jej ostateczny wygląd. 






     Jak już wspomniałam do książki dołączony jest model Koloseum do samodzielnego złożenia. Zabrałyśmy się więc za budowę jednego z cudów świata.


     Muszę przyznać, że nasze Koloseum po złożeniu wygląda tak jakby właśnie przetrwało trzęsienie ziemi, ale przez to jest bardziej naturalnie, dokładnie tak jakby miało już ponad 2000 lat.


     Szukałyśmy także cudów świata  w innych książkach.


     Jako, że długo myślałam nad tematem i uciekło mi sporo czasu, miałam ogólnego lenia, dziewczynki ostatnio chcą się bawić głównie w rodzenie dzieci i opiekę nad nimi, a na koniec tata się rozchorował, na tym miałam zakończyć warsztat. Ale dzięki "15 cudom świata" tak się wkręciłam w temat, że postanowiłam iż zrobimy, a raczej spróbujemy zrobić naszego pierwszego lapbooka


     Większość materiałów musiałam przygotować sama, ale Myszka chętnie pomagała przy klejeniu, a jeszcze chętniej bawiła się gotowym lapbookiem, szczególnie częścią z 7 cudami świata starożytnego


     Nasz lapbook może nie jest zbyt rozbudowany, ale za to pozostawia możliwość rozbudowania go w przyszłości, gdy już dziewczynki nauczą się same pisać i czytać. Na razie oparłyśmy się głównie na ilustracjach. 


     Na stronie głównej naklejona jest mapa na której zaznaczonych jest 7 cudów świata starożytnego. W środku znajduje się miejsce na kolorowanki, dwie konturowe mapy świata, a także 3 koperty z podzielonymi cudami na: nowe cuda świata, 7 cudów świata starożytnego oraz nowe cuda natury. W każdej z kopert znajduje się siedem ilustracji oraz siedem podpisów. Dodatkowo, w ramach powtórki kontynentów, jest także koperta, w której znajdują się ich nazwy wraz z kolorowymi kropkami. Kolory kropek odpowiadają kolorom kontynentów na drewnianych puzzlach aby dziewczynki mogły, porównując mapę i puzzle, umieścić nazwy w odpowiednich miejscach. 





     Cuda starożytne narysowane są na mapie więc zadaniem dziewczynek, a właściwie głównie Myszki, jest dopasowanie ilustracji z koperty do odpowiedniego miejsca, później Myszka bierze do rączki napis, który ja odczytuję, a ona dokłada go od obrazka.




     Na mapie przeznaczonej do układania nowych cudów świata, w miejscach ich występowania, napisałam cyferki, natomiast na mapie do cudów natury narysowałam różne kształty. Te same cyfry bądź kształty znajdują się na napisach. W ten sposób oprócz poznawania cudów świata ćwiczymy także cyfry, kształty i spostrzegawczość


     Myszka najpierw losuje napis, który ja czytam, a następnie, jeśli po samej nazwie nie wie, który obrazek do niego dopasować opisuję jej co dokładnie znajduje się na ilustracji.  Gdy ma już napis i obrazek szuka dla niego odpowiedniego miejsca na mapie.







     Kolorowanki z lapbooka tez już poszły w ruch.



     Teraz aby zakończyć odpowiednio warsztat musimy zrobić sobie podróż śladami cudów świata, tylko tym razem już w realu, a nie przy książkach i zabawach  :)





Słowo mamy ED Montessori Karolowa mama Kreo Team Kreatywnym Okiem Matkopolkowo Bez nudy 360 przygód Bawimy się my 3 Biesy dwa Duśkowy świat Dzika jabłoń Elena po polsku Co i robi robcio Jej cały świat Cały świat Karli Tymoszko Igranie z Tosią Kawa z cukrema Laurowy zawrót głowy Kreatywnie w domu Gagatki trzy Guguiowo Ciekawe dzieci Świat Tomskiego Ohana blog On ona i dzieciaki Nasza przygoda diy My home and heart Mama Aga Konfabula Uszywki Zuzinkowej Mamy Mama na pełen etat Schwytane chwile Pomysłowe smyki Z motylem na dłoni Zabawy z Archimedesem Zakrecony belfer Pomieszane z poplątanym Nasze rodzinne podróże Ogarniam wszechświat Kreatywna mama Nasza szkoła domowa FB Dziecko na warsztat

46 komentarzy:

  1. u nas też będzie lapbook :) też pierwszy :) jakoś nie mogłam się do nich przekonać ale spodobało mi się :D w planach są juz kolejne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się rozkręcicie to pewnie codziennie będzie powstawał nowy :)

      Usuń
    2. Ja się do lapbooków przekonałam już dawno. A temat tego warsztatu aż się prosił o takie podsumowanie.

      Usuń
  2. jak zwykle swietnie kurcze ale Pani ma pomysły no rewelacje :0 pozdrawiam Monika Flok

    OdpowiedzUsuń
  3. jak zwykle super i nie spocznijcie na laurach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę że przygotowanie takiego lapbooka to fajny pomysł... W każdej chwili można do niego zajrzeć i przypomnieć sobie przerabiany materiał a gdy najdzie ochota coś nowego do niego dodać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym żeby dziewczynki dodały do niego jeszcze trochę informacji jak już będą mogły to same zrobić.

      Usuń
  5. Też pokochaliśmy lapbooki :) Rewelacyjnie się sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Fajna, wcześniej tylko o nich czytałam, a teraz postanowiłam, że my tez spróbujemy taki stworzyć.

      Usuń
  7. Super! Lapbooki rządzą - u nas też będzie - trochę prosty, ale powoli się dokształcamy w tym temacie :D świetny warsztat (y)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie widziałam, że w tym miesiącu wiele osób pokusiło się na lapbooka :)

      Usuń
  8. Miałam kiedyś w rękach tą książeczkę. Jest ciekawa. Fajnie Was poprowadziła. Jest też inna z tej serii o zamkach i pałacach.
    Lapbook świetna sprawa. Podejrzewam, że jeszcze nie raz do niego wrócicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O zamkach tez mamy i pewnie niedługo napiszemy o niej kilka słów :)

      Usuń
  9. Pomysł zrobienia lapbooka kusi, oj kusi! Sporo pracy, ale efekt wspaniały:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwięcej czasu zajęło mi wyszukanie w necie odpowiednich obrazków, później już poszło szybko.

      Usuń
  10. Solidna dawka wiedzy zebrana w lapbooku, super! Musimy i my w końcu spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna sprawa, to na pewno ni będzie nasz ostatni lapbook.

      Usuń
  11. Zauważyłam że moja Młodsza nareszcie skupia się dłużej na jednej czynności więc chyba będziemy mogły posiedzieć nad takim cudeńkiem no i jest teraz na etapie wchłaniania jak gąbka wszelkich informacji;). Jak zwykle kobietko ciekawy post;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz wykorzystać chęci córki, one niestety (przynajmniej u nas) często lubią zanikać :)

      Usuń
  12. Rewelacyjne pomysły a lapbook robi wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  13. Jej, ja to się chyba muszę podciągnąć trochę i wyedukować, bo z określeniem 'lapbook' spotykam się tutaj po raz pierwszy (shame on me!) ;) Książeczek z Siedmiorogu trochę mamy, ale o tej akurat nie słyszałam - ciekawy koncept, a zwłaszcza ta makieta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Projekty kształcą, ja tez o lapbookach dowiedziałam się dopiero z Dziecka na Warsztat, z poprzedniej edycji. Czasami się zastanawiam kto więcej wynosi z tych warsztatów dzieci czy ja.

      Usuń
    2. Odkąd podjęłam się edukacji domowej moich dzieci często zdarza mi się wieczorną rozmowę z mężem zaczynać od: "A wiedziałeś, że..."

      Usuń
    3. Człowiek faktycznie bardzo dużo się uczy przy dzieciach.

      Usuń
  14. fajnie bo sie dziecko uczy przy okazji

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudna ta ksiazka!!!! Musze jej poszukac :) lapbook sliczny! My tez uwielbiamy lapbooki, pierwsze prawie w calosci tworzylam sama, od pewnego czasu jednak paleczke przejela Zara :) Nadal ja wyszukuje informacje, ale wycinaniem, pisaniem i naklejaniem zajmuje sie juz ona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki nie musisz szukać, na górze jest link, a akurat mają promocję więc warto się zaopatrzyć.

      Usuń
  16. CUDOWNY (dosłownie i w przenośni ;) ) warsztat!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak byłam mała, to miałam takie różne albumy cuda świata, ale nie były takie rozbudowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz książki są dużo ładniejsze niż kiedyś.

      Usuń
  18. Lapbooki są super!! Wasz wyszedł wspaniale! Ja je lubię, ale mój Jasiek jakoś nie podziela mojego entuzjazmu :-(. "15 Cudów świata" wygląda interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  19. Lapbook jako pójście na łatwiznę, no ciekawe stwierdzenie, nie powiem :D Cuda świata to jeden z moich ulubionych tematów z dzieciństwa, pamiętam jak się zaczytywałam w rozmaitych tomiszczach na ten temat. Książka, która Ci zainspirowała natomiast, u mnie zostałaby prawdopodobnie potraktowana jak kolorowanka, te biało-czarne ilustracje aż się proszą o maźnięcie kolorem! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest własnie taka książka 2 w 1, Jest nie tylko do czytania, ale także własnie do kolorowania!

      Usuń
    2. No widzisz, rzeczywiście ^_^ I podtytuł książki o tym mówi i tekst, a mnie jakoś umknął ten fakt :P Tak czy siak, książka rzeczywiście pięknie Was zainspirowała!

      Usuń
  20. Lapbook to jest to, co musimy w końcu zrobić :P
    Jak zwykle fantastyczny warsztat :-))

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawe ujęcie tematu cudów świata. Podoba mi się szalenie Wasz lapbook, taki bardziej interaktywny niż nasze.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...