poniedziałek, 29 lutego 2016

Dziecko na warsztat - Matematyka


     Matematyka - królowa nauk. Nie mogło jej więc zabraknąć także w Dziecku na warsztat. 


     Jednak aby rozwiązywać zadania typu dodawane, odejmowanie, czy ułamki należy najpierw poznać zapis graficzny cyfr. Myszka, niestety ma z tym duży problem, o ile cyfry od 1 do 5 nie sprawiają jej problemu, o tyle z tymi od 6 do 10 jest już nieco gorzej. Od jakiegoś czasu próbuję ją nauczyć liczb, ale nie idzie mi to zbyt dobrze. Nawet poszłam do nauczycielki Myszki w przedszkolu zapytać czy to normalne, że dziecko w tym wieku ma taki problem z opanowaniem kilku cyferek. I co usłyszałam? Pani prawie mnie wyśmiała i powiedziała, że wg programu nauczania, dzieci w grupie wiekowej Myszki, kończąc rok szkolny, mają umieć liczyć do 3! Wyobrażacie to sobie? Myszka rozpoczynając wakacje będzie miała prawie 5 lat, a dzieci urodzone w styczniu będą miały już 5,5 roku i co, mają umieć liczyć tylko do 3? Do tylu to potrafi policzyć moja Kruszynka, która nawet mówić nie umie i niestety będzie musiała zostać objęta wczesnym wspomaganiem rozwoju. Na koniec rozmowy Pani zapytała mnie jeszcze czy może chciałabym także żeby Myszka umiała zapisać cyfry? To akurat Myszka umie, tylko, że nie wie co pisze.

     Ta rozmowa uświadomiła mi, że sama muszę się bardziej przyłożyć do edukacji Myszki, ale przynajmniej wiem, że nie muszę się martwić tym, że Myszka ma zaległości w stosunku do rówieśników (a przynajmniej do podstawy programowej).

     Przez cały miesiąc ćwiczyłyśmy więc rozpoznawanie cyferek. Używałyśmy do tego wielu przedmiotów: patyczków do lodów, klamerek, plasteliny, zakrętek, kart, tablic suchościeralnych i wielu innych akcesoriów. 

     Mimo, że tak jak wspominałam powyżej, Myszka z cyframi od 1 do 5 nie ma problemu, to przy zabawach także je utrwalaliśmy, przede wszystkim dlatego, ale uświadomić jej, że dużo już umie i żeby nie zniechęcała się niepowodzeniami. Ona ma tak jak ja, jak coś jej nie wychodzi to od razu się denerwuje i chce to porzucić, dlatego, gdy widziałam, że zaczyna się już niecierpliwić (a o to nie jest trudno) przechodziłam do cyferek, które już zna. Ale i tak nie było łatwo, do niektórych zabaw podchodziłyśmy kilkukrotnie aby je skończyć. 

     Zapraszam więc do nauki cyferek.

1. Rysowanie palcem po śladzie


     To akurat była zabawa przygotowana dla Kruszynki. Przesuwając paluszkiem po linii miała odnaleźć odpowiednią drogę do cyferki znajdującej się na górze strony. Takie ćwiczenie usprawnia również koordynację wzrokowo - ruchową, co jest także ważne przy nauce mówienia. Podobne zabawy (tylko nie z cyferkami) mamy w książeczkach logopedycznych. 


2. Łączenie linią


     Przygotowałam dwie wersje tego zadania, jedną dla Kruszynki, a drugą dla Myszki. Kruszynka po prawej i po lewej stronie miała cyferki, musiała odnaleźć takie same i połączyć je linią.


     Myszka dostałą trochę trudniejszą wersję. Z jednej strony miała kropki, a z drugiej cyfry. Jej zadaniem było połączenie kropek z odpowiadającą im cyfrą.


3. Gdzie są cyfry


     Na kartce wypisałam różne cyferki, a dziewczynki układały na nich nakrętki z taką samą liczbą. Przy tej zabawie dodatkowo ćwiczyłyśmy spostrzegawczość.


4. Zaznaczanie klamerkami



     Tej zabawy także były dwie wersje. W pierwszej po lewej stronie były narysowane kropki, a po prawej trzy cyfry. Myszka musiała znaleźć odpowiednią cyfrę i przypiąć do niej klamerkę. W drugiej wersji, trudniejszej, było odwrotnie, po lewej była cyfra, a po prawej trzy pola z kropkami. Przy okazji tej zabawy ćwiczyłyśmy także małą motorykę.


5. Cyferki na patyczkach do lodów


     Dziewczynki dostały patyczki do lodów, na których napisane były cyfry i miały nakleić na nich odpowiednią ilość kropek. Większość patyczków wykleiła Kruszynka, bo Myszka szybko się znudziła.


     6. Puzzle cyferki - robiłyśmy je już jakiś czas temu, a teraz do nich wróciłyśmy (pisałam o nich TU )



7. Szukanie takich samych cyfr


     Na podłodze ułożyłyśmy duże piankowe puzzle z cyferkami, a na nich układałyśmy wszystkie przedmioty jakie znalazłyśmy z taką samą liczbą. Ta zabawa bardzo podobała się dziewczynkom, Myszka przy każdej ułożonej rzeczy musiała dodatkowo powtórzyć cyfrę jaka się na niej znajduje.


8.  Wyklejanie cyfr


     Na kartkach wydrukowałam cyfry do wyklejenia ich plasteliną, a obok była narysowana odpowiednia ilość obrazków, przeważnie kształtów (w końcu miała być matematyka). Myślałam, że taka zabawa przypadnie do gustu dziewczynkom, niestety pomyliłam się. Podchodziły do tego kilka razy, po wyklejeniu jednej cyfry odkładały kartki i lepiły inne rzeczy.


9. Łowienie cyferek


     W misce pływały zakrętki z wypisanymi liczbami, a dziewczynki, za pomocą sitka, łowiły cyferkę, którą im kazałam odnaleźć. Kruszynce dodatkowo pokazywałam jak wygląda taka cyferka, żeby ułatwić jej zadanie.  Stali czytelnicy zauważyli zapewne, że wykorzystaliśmy tę zabawę także przy okazji naszej podróży do Filipin (TU).


10. Zbiory


     Na kartkach narysowane były zbiory, a Myszka dopasowywała do nich zakrętki z odpowiednią cyferką. Przy tej zabawie nie pomyliła cyfr ani razu!


11. Kolorowanie cyfr


     Znalazłyśmy w domu także kolorowankę z liczbami.


12. Pisanie cyfr


     Ulubioną zabawą Myszki z cyframi, już od dłuższego czasu, jest ich rysowanie po śladzie na tablicach suchościeralnych. Pisałam kiedyś o książkach z serii "Jakie to łatwe" TU.


 13. Karty cyferki z Myszką Miki


     Mamy w domu bardzo fajne karty do nauki cyferek oraz dodawania. My grałyśmy na razie tylko w wersję w liczbami. Na stole rozkładamy karty z numerami, a te z główkami Myszki Miki dzielimy między sobą. Po kolei bierzemy karty z główkami i liczymy ile ich jest narysowanych, następnie odszukujemy taką cyfrę na kartach leżących na stole. Gdy Myszka wybierze kartę odwraca ją i liczy czy faktycznie postaci na karcie z cyfrą jest tyle samo co główek Myszki Miki, jeśli tak oznacza to, że wybrała odpowiednią kartę i może odłożyć parę na bok. Jeśli ktoś się pomyli traci kolejkę. Wygrywa ten kto pierwszy pozbędzie się wszystkich kart.


14. Wieża 


     Budowałyśmy także wieżę z kubeczków, tu zadanie było nieco utrudnione ponieważ należało liczyć w tył, od najwyższej liczby do najniższej. Gdy Myszka miała problem jaka cyfra jest np. przed 4 sprawdzała to na zabawkowym tablecie.


15. Napełnianie kubeczków


     Gdy "rozebrałyśmy" wieżę, Myszka poukładała pojemniczki po kolei, od najniższej cyfry do najwyższej, i wkładała do nich odpowiednią ilość klocków domina. Nie wiem dlaczego, ale ta zabawa bardzo przypadła jej do gustu.


     Wszystkie zadania, które przygotowywałam w wersji drukowanej lub rysowanej, były czarno - białe. Nie wynikało to z lenistwa czy chęci oszczędności tuszu w drukarce. Takie zabawy na pierwszy rzut oka może nie są zbyt interesujące dla dzieci i nie zachęcają ich do ćwiczeń, jednak pomagają w skupieniu się i koncentracji. Przy tych zabawach Myszka przeważnie wszystko dobrze rozwiązywała, podczas gdy przy innych, na przykład przy łowieniu cyferek, miała już z tym problem. Samo łowienie bardziej ją interesowało niż cyferki, więc jej koncentracja spadała i wszystko (oczywiście tylko w zakresie od 6 do 10) się jej myliło.

     Mam też coś dla Was - cyferki do wyklejania możecie pobrać TU, a zbiory TU.


Wokół dzieci Słowo mamy ED Montessori Karolowa mama Kreo Team Kreatywnym Okiem Matkopolkowo Bez nudy 360 przygód Bawimy się my 3 Biesy dwa Duśkowy świat Dzika jabłoń Elena po polsku Co robi Robcio Cały świat Karli Jej cały świat Tymoszko Igranie z Tosią Kawa z cukrem Laurowy świat Kreatywnie w domu Gagtki Trzy Gugusiowo Ciekawe dzieci Świat Tomskiego Ohana blog On ona i dzieciaki Nasza przygoda diy My home and my heart Konfabula Uszywki Zuzninkowej mamy Mama na pełen etat Scwytane chwile Dzwoneczkowy raj mamy Ogarniam wszechświat Kreatywna mama Mama Aga, sztuka i dzieciaki Mamuśka 24 Pomieszane z poplątanym Worldschool explorers Nasza edukacja domowa Pomysłowe smyki Z motylem na dłoni Zakręcony belfer Zabawy z Archimedesem Dziecko na warsztat

78 komentarzy:

  1. wow! ile inspiracji! tacki z cyferkami genialne!

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam Was :) pięknie i na bogato :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Podobają mi.sie bardzo te Wasze pomysły!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zwykle mądrz, pomysłowo i kolorowo, wspaniałe zabawy edukacyjne, brawo Ty - pozdrawiam i podziwiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Podkradam pomysły z nakrętkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co za wspaniały pomysł z łowieniem zakrętek! Zapisuję sobie koniecznie! Maluchy niech ćwiczą motorykę, a średniaki działania.Bomba:) Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  7. Co za wspaniały pomysł z łowieniem zakrętek! Zapisuję sobie koniecznie! Maluchy niech ćwiczą motorykę, a średniaki działania.Bomba:) Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  8. No to może ja wypowiem się od tej belferskiej strony. Biorąc pod uwagę rozwój mózgu dziecka, naukę liczenia powinno się zaczynać od innej strony. Może na pierwszy rzut oka tego nie widać, ale opóźnienia, które zauważa pani w przedszkolu są uzasadnione. Zanim zaczniemy uczyć dziecko graficznego zapisu liczby, czy choćby właśnie owego „kropkowania”, trzeba wykształcić w nim intuicyjne pojęcie zbioru. To właśnie główne zadanie przedszkola. Dziecko, które nie wie, w jaki sposób kształtować zbiory, nauczy się liczyć jedynie „na sucho”, bez większego zrozumienia. Zgubi się, gdy trzeba będzie policzyć cukierki i znajdzie wśród nich kilka batoników. Te metody stosowano w jakieś trzydzieści, czterdzieści lat temu.
    Oczywiście nie trzeba dziecku zapychać głowy definicją zbioru, ale nauczyć je intuicyjnego pojmowania tego pojęcia. Nauczyć je, że do zbioru jabłek należą wszystkie dostępne jabłka, nawet jeśli różnią się kolorem, czy też posiadaniem ogonka. W tym celu świetne są wszelkiego rodzaju ćwiczenia w segregowaniu, choćby i sztućców wyjętych ze zmywarki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za cenne uwagi, taka odpowiedź nauczycieli z pewnością by mnie zadowoliła. Co do zbiorów i samego liczenia, to z tym akurat Myszka nigdy nie miała problemów. Bez problemu posegreguje sztućce, klocki czy inne przedmioty. Cukierki też bez problemu policzy, nawet gdy będą pomieszane z batonikami :)

      Usuń
  9. Super pomysły, podobają mi się :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ile wspaniałych pomysłów no bomba, musze wypróbować są świetne Monika Flok

    OdpowiedzUsuń
  11. Do 3? To wymyślili. Mój Młody jest w tym samym wieku i drugi już miesiąc z kolei opanowują liczenie do... 6 :D Bez problemu potrafi policzyć do 15 i z powrotem, ale nie wiem czy bez podpowiedzi umiałby zapisać jakąś cyfrę :D Nie przejmuj się, wszystko jeszcze opanują, zwłaszcza jak dalej będziesz je tak kreatywnie uczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do 6? Też nieźle. Wasze nauczycieli szaleją :) Do 15 Myszka też policzy, z powrotem nie dałaby rady, ale też tego akurat nigdy nie ćwiczyłyśmy.

      Usuń
  12. Wow!!! Szczęka mi opadła na podłogę - ileż tu wspaniałych zabaw i rewelacyjnych pomocy do nauki liczenia (y) Chyba nie mogłabym wybrać tej jednej najlepszej, bo wszystkie są świetne. Na prawdę jestem pod wrażeniem - po takiej dawce matematycznych zabaw dziewczynki na bank przyswoją liczenie, nie tylko do 10 :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie straciłaś zębów :)

      Usuń
  13. Pomysł na nauke i zabawę w jednym - świetny.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Nauczyciele z powołaniem, nie ma co :) Już nie chodzi o to, że się kurczowo trzymają podstawy programowej, najbardziej mnie uderzyło to, jak się do Ciebie odnosiła, z taką podśmiewajką, jakby ambitni rodzice to byli jacyś kompletni kosmici -_- Choć powiem szczerze, że z tego co się orientuję abstrakcyjne pojęcie cyfry spokojnie może poczekać i ważniejsze jest chyba samo pojęcie ilości, także luz bluss i czyń mamo jak czynisz do tej pory, bo jest super!
    Co do samego warsztatu mnogość pomysłów i to naprawdę bardzo fajnych! Strasznie mnie cieszy, że tyle mam w projekcie uczy dzieciaki matematyki angażując do zabawy kilka zmysłów, a nie tylko wzrok :D Bardzo to budujące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też najbardziej zdziwiło mnie podejście nauczycielki. Potraktowała mnie jakbym spadła z kosmosu, tym bardziej, że ja się martwiłam, że może faktycznie za dużo oczekuję od Myszki.

      Usuń
  15. Świetnie się bawicie. Przy okazji dzieci mają dużo zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Powinnam zacząć zbierać nakrętki :)
    A tak poważnie - świetny warsztat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbieraj, zbieraj, przydają się do wielu rzeczy :)

      Usuń
  17. O mamo! Do trzech? Pięcioletnie dziecko? Ja mając pięć lat ze spokojem liczyłam do stówy. Matematyka zawsze była dla mnie czymś wspaniałym, uwielbiałam liczyć, rozwiązywać zadania. Jednak wiadomo, że nikt nie jest dobry we wszystkim. Z pisaniem i ortografią szło mi dużo gorzej. Pisać nigdy nie lubiłam. Nie jestem za tym żeby męczyć dzieci, wpajać im do głów za dużo wiedzy, ale to liczenie tylko do trzech to naprawdę przesada. Najważniejsze, że Twoje dziewczynki nie będą kojarzyły nauki z czymś nieprzyjemnym tylko z zabawą. Z pewnością nauczą się więcej niż zakłada program!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do 100? to chyba faktycznie byłaś genialnym dzieckiem! :)

      Usuń
  18. Fantastyczne pomysły! Ogromna porcja zabawy!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem pod wrażeniem warsztatu!! Tyle fantastycznych pomocy :-)) Puzzle cyferkowe KAPITALNE!!!! Brawo mamuśka!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Pomysłowe zabawy i na pewno pomocne w nauce.
    Uściski!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba czegoś przy okazji dziewczyny się nauczyły.

      Usuń
  21. Moja córka miała bardzo podobnie. Od 1 do 5 leciutko a dalej masakra. Pisałam nawet o tym swego czasu. Ja zdecydowałam się dołożyć tylko cyfrę 6 i ćwiczyć póki nie zaskoczy a potem dopiero następną. Pod dodanym linkiem znajdziesz trochę materiałów i zabaw które ja wykorzystywałam. http://ed.bexlab.pl/utrwalamy-cyfre-6/6582/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za link, na pewno skorzystam.

      Usuń
  22. Jak zwykle rewelacja!!! Podstawa programowa...szkoda gadac. Jezelu nie czytalas "Dzieciecej matematyki" szczerze polecam - rewelacyjna ksiazka!

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnóstwo pomysłów wieć podkradam

    OdpowiedzUsuń
  24. Liczenie to u nas temat na czasie! Pomysł z tackami puzzlami na pewno wykorzystam.Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko zrób bez kolorowego tła, bo Myszka nie patrzy w ogóle na cyfry tylko na kolory :)

      Usuń
  25. Jeden z najlepszych warsztatów jakie naraie widziałam... Ile wspaniałych pomysłów... Zabawy z nakrętkami, te tackowe puzzle i w ogóle... Brawo Wy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa. Brawo My :)

      Usuń
  26. wymyślasz tyle zabaw że to aż niewiarygodne!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba czymś zająć dzieci żeby domu nie rozniosły :)

      Usuń
  27. Jak zwykle macie genialne pomysły, które warto podkraść i wykorzystać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po to są opisane na blogu żeby można było spokojnie podkradać :)

      Usuń
  28. Jak zwykle macie genialne pomysły, które warto podkraść i wykorzystać ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Super, świetne pomysły,tyle inspiracji :) czytając Was żałuje, że moja córcia jeszcze nie może robić tych fajnych rzeczy które Robicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiamy matematykę- ja tylko te początki wprawdzie, bo ze mnie humanistka ale już widzę, że starszak to umysł ścisły będzie :) kocha cyferki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, będzie mu łatwiej w szkole :)

      Usuń
  31. Zakrętki i spinacze to to, co lubię najbardziej. Ale puzzle z papierowych talerzyków też genialne. Super warsztat :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ale pomysłowo, ale kolorowo, ale bogato!

    OdpowiedzUsuń
  33. Wow- teraz się nie dziwię, że dziewczynki nie ogladają TV, jak Wam czas na takich genialnych zajeciach upływa- odgapiam wszystko, już, dobrze, że chociaż zakretki zbieram!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odgapiaj i bawcie się równie dobrze jak my :)

      Usuń
  34. Ulubienica moich dziewczyn. Bardzo lubią matematykę i "wchodzi" im jakoś tak bez problemu.
    Muszę koniecznie przyjść do Ciebie na lekcję pomysłowości- jesteś niesamowita;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też sama "wchodziła" do głowy, ale tylko na poziomie podstawówki, później się zbuntowała.

      Usuń
  35. Jestem pod wielkim wrażeniem tego, ile rzeczy udało Was się zrobić. Po prostu na bogato! Ja jestem na przeciwnym końcu szkolnego problemu - akurat trafiło mi się dziecię ze smykałką matematyczną. No i z tej perspektywy program zakładający umiejętność liczenia tylko do trzech wydaje mi się absurdalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Program programem, ale trzeba wykorzystać to, że dzieci w tym wieku mają bardziej "elastyczny" mózg.

      Usuń
  36. Żałuję strasznie, że moje lekcje matematyki w szkole tak nie wyglądały - bo może wtedy nie byłabym z tym przedmiotem aż tak bardzo na bakier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w szkole niestety też wyglądało to nieco inaczej.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...