piątek, 11 grudnia 2015

Choinka z cukierków


     Święta coraz bliżej, tylko jak to możliwe skoro dopiero był Sylwester? Czy tylko mnie czas tak szybko mija? 


     Nie ma co jednak narzekać na upływ czasu skoro i tak nie można go zatrzymać, więc trzeba się cieszyć, że kolejne Boże Narodzenie znów przed nami i  zabrać się za przygotowania.

     Choinkę mamy już prawie ubraną więc nadszedł czas na inne dekoracje. Dziś zrobiłyśmy małą ozdobę do pokoju dziewczynek - choinkę, o której marzy chyba każde dziecko, a mianowicie choinkę z cukierków! Zrobienie takiej ozdoby zajmuje tylko chwilę, a radość dzieci jest bezcenna :)

     Do jej przygotowania potrzebne jest tylko kilka rzeczy:
- stożek styropianowy lub kartonowy, my akurat miałyśmy starą czapeczkę urodzinową,
- zielony łańcuch,
- cukierki,
- dwustronną taśmę klejącą, nożyczki.


      Zaczęłyśmy od przyklejenia zielonego łańcucha na spodzie stożka. Dwustronna taśma klejąca nadaje się chyba do tego najlepiej, ale spokojnie można ją zastąpić zwykłą taśmą lub klejem na gorąco.


     Kolejną warstwę stanowił składnik najważniejszy - cukierki!


     Gdy cukierki zostały już przymocowane przykleiłyśmy następną warstwę łańcucha i kolejne łakocie. Ilość warstw zależy od wielkości naszego stożka. Ja specjalnie wybrałam niezbyt duży żeby jednak dziewczynki nie były za bardzo kuszone przez nadmierną ilość słodyczy. Poza tym kiedyś choinka zostanie jednak zjedzona, więc gdyby warstw było więcej to małe brzuszki mogłyby to źle znieść.


     Na koniec jeszcze wisienka na torcie... a właściwie szyszka na czubku i nasza choinka z cukierków - gotowa!



     Ostatecznie choinka rozgościła się w pokoju dziewczynek tuż obok "Chatki Puchatka".






25 komentarzy:

  1. Własnie uświadomiłam sobie, że muszę pilnie kupić choinkę... Moje mieszkanie kompletnie nie wygląda na takie w którym mają zagościć święta o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy sztuczną więc nie musimy co roku kupować :)

      Usuń
    2. U mnie w domu od dziecka gościła żywa choinka, pd kilku lat jest sztuczna... Teraz kiedy mieszkamy "u siebie" będziemy mieli żywą. Małą, ale żywą :)

      Usuń
  2. Piękna i smaczna. Obawiam się, że u nas długo by nie postała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nasza wytrzyma do świąt. Teraz jemy kalendarz adwentowy :)

      Usuń
  3. O! Jak kolorowo, a takiego cukierka to bym sobie teraz... mniam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny pomysł ale u nas te cukierki w trzy dni byłyby zjedzone:)

    OdpowiedzUsuń
  5. To się nazywa słodka choinka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Piękna choinka:) A dziewczynki nie zrywają "szyszek" bo moje to pewnie by się do tego zabrały od razu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas wszystkie cukierki znalazłyby się w brzuszku tatusia jeszcze tego samego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tatuś trzyma się od naszej choinki z daleka :)

      Usuń
  8. Ale rewelacyjny pomysł miałaś, niestety u nas nie zdałaby egzaminu, moja Młodsza wyskubałaby każdy cukiereczek;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie ładne warstwy Wam wyszły! Moja babcia zawsze wieszała cukierki na choince, ale mój brat wybierał je z papierków i zjadał, a na choince zostawiał same wypchane papierki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Pyszna sprawa z taką słodką choineczką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minęło już kilka dni, a ona nadal stoi!

      Usuń
  11. U mnie raczej by zbyt długo nie wytrzymała :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...