środa, 11 listopada 2015

Wiersze na długie wieczory


    " - Dziadku, dziadku,
     Posiedź ze mną,
     Opowiedz mi bajkę senną.
     Senną , ciemną i przyjemną."


     Moje Szkraby, podobnie jak pewnie większość dzieci, uwielbiają wierszyki.  Dzięki regularnym, prostym rymom łatwo wpadają one do dziecięcych uszek i są łatwe do zapamiętania.

     Z okazji Dnia Dziecka dziewczynki dostały od cioci przepiękne wydanie "Wierszy na długie wieczory" wydawnictwa Wilga. Ta bogato ilustrowana książka to zbiór kilkudziesięciu wierszy skierowanych zarówno do najmłodszych jak i do nieco starszych dzieci.

     Wiersze zostały podzielone na sześć kategorii: zima; święta, święta; kołysanki; bajeczki; śmieszne historie oraz pory roku. 



     Zima przedstawia nam głównie wierszyki o stworkach zrobionych ze śniegu, czyli o bałwankach, ale znalazło się tu także miejsce dla leśnej choinki i dwunastu miesięcy.

     Święta, święta prezentują zarówno kolędy jak i rymowanki o magicznej choince, gwiazdce i oczywiście Świętym Mikołaju roznoszącym prezenty, nie tylko dla grzecznych dzieci. 

     Kołysanki, to zdecydowanie moja ulubiona kategoria, wyciszają emocje nagromadzone w ciągu dnia i zapewniają dobre i spokojne sny naszym milusińskim. 

     Bajeczki i śmieszne historia rozweselają za to buzie przez cały dzień. Możemy poczytać o superdziadku, kąpiącej się małpie, czy o mamie która jest piratem. 

      Na koniec pory roku, ukazujące piękno otaczającego nas świata, gdzie wiosna okazuje się być dobrą wróżką, lato zabiera nas na wymarzone wakacje, a jesień tańczy walca.



     "Wiersze na długie wieczory" przenoszą dzieci do magicznego świata poezji, gdzie marzenia się spełniają, a sny są zawsze kolorowe. Tu Gwiazdka może trwać przez cały rok, a Mikołaj codziennie przynosić prezenty. Do snu kołyszą dzieci baranki, a dziadek opowiada im bajki. Tu zwierzęta mówią ludzkim głosem i zastanawiają się dlaczego ciele ogonem miele, a w czasie wakacji dzieciaki uczą lwicę łapać motyle. 



     W zbiorze znajdziemy zarówno doskonale wszystkim znane wiersze klasyków, jak i mniej sławne utwory poetów młodszego pokolenia. 

     Całość dopełniają przepiękne, wielobarwne, bajkowe ilustracje, które z pewnością przypadną do gustu wszystkim dzieciom, moje dziewczynki mogą je oglądać bez końca. Choć ja muszę przyznać, że czasem ciemne litery na ciemnym tle ciężko mi się czyta przy nikłym świetle nocnej lampki. 






Tytuł: Wiersze na długie wieczory
Autor: Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo: Wilga
Rok wydania: 2014
Ilość stron: 128
Rozmiar: 29,5 x 20,5


38 komentarzy:

  1. Sporo tych wierszyków - prawdziwa księga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mamy tej książeczki. Filip kocha wierszyki i ostatnio wszystkie te, które są z dialogami i można podkładać głosy są u nas na topie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak rodzice się wygłupiają to dzieci zawsze się cieszą :)

      Usuń
  3. "Dziesięć bałwanków" to jeden z ulubionych wierszyków, które czytał mi tata :) pozostałe teksty też wyglądają na ciekawe
    ale wydanie mnie nie zachwyca, ilustracje zupełnie nie w moim guście = niestety - nie dla nas :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż każdy ma inny gust i nie ma co przekonywać innych, że ładne jest tylko to co nam się podoba. Świat byłby nudny gdyby wszyscy lubili to samo :)

      Usuń
  4. Tej książeczki akurat nie mamy, ale Wydawnictwo Wilga jest nam bliskie :) Generalnie bardzo lubię książki zawierające wiersze różnych autorów i o najróżniejszej tematyce, bo dzięki temu nigdy nie jest nudno i monotonnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. My też znamy wydawnictwo Wilga, ale z innych pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubimy bardzo wierszyki i od wierszyków nasza przygoda z czytaniem się rozpoczęła. ubolewam tylko nad tym, że często ciągle się nam te wierszyki powtarzają w kolejnych wydaniach i później nas to irytuje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, najgorszy jest Chory Kotek, jest w każdym naszym zbiorze wierszy + w samodzielnej książeczce, którą dostały dziewczynki + samodzielnie w mojej książeczce z dzieciństwa. Jak tylko go widzę to mam dosyć, a dziewczynki, szczególnie Kruszynka ciągle podstawia mi go do czytania!

      Usuń
  7. świetna opowieść o super dziadku. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas jakoś nigdy zapału do wierszyków nie było - króluje proza. Próbuję czasem przemycać wiersze, ale nie są przyjmowane z wielkim entuzjazmem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój maluch nie przepada za wierszami. Woli bajeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam słabość do takich wierszyków, chyba zostało mi z dzieciństwa ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, a jeszcze większą słabość mam do kolorowych ilustracji :)

      Usuń
  11. Uwielbiamy wiersze!!!! Choc zdecydowanie czytamy je w dzień, bo przeważnie wprawiają nas w chichoczący nastrój, który na wieczór nie jest raczej wskazany :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My ostatnio czytamy głównie w trakcie inhalacji.

      Usuń
  12. bardzo przyjemna pozycja dla najmłodszych

    OdpowiedzUsuń
  13. lubię czytać synkowi, robie to bardzo częst. A te z klimatem zimowym mają w sobie jakąś przyciagającą magię. Bardzo ładna pozycja z wierszami Wandy Chotomskiej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie śliczne ilustracje. Moja Młodsza jest wielbicielką krótkiego i zwięzłego czytania więc wierszyki w sam raz dla Niej;}}

    OdpowiedzUsuń
  15. Super lektura i piękne ilustracje.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...