środa, 4 listopada 2015

Cyferkowe nakrętki


     Już od jakiegoś czasu próbujemy z Myszką ogarnąć cyferki. Do tej pory korzystałyśmy głównie z cyferkowych puzzli, które jakiś czas temu przygotowałyśmy razem i z książki "Jakie to Łatwe. Uczę się pisać 123". 


     Książka ostatnimi czasy bardzo przypadła Myszce do gustu. Na początku nie za bardzo szło jej pisanie cyferek po śladzie, co spowodowało niechęć do dalszych ćwiczeń i odłożenie książki na półkę. Nie naciskałam na jej używanie, tym bardziej że były wakacje, a wakacje są przecież do zabawy. Poza tym jak dziecko nie jest zainteresowane jakąś zabawą to i tak nic pozytywnego z niej nie wyniesie. Książka czekała więc na lepsze czasy i doczekała się, któregoś dnia Myszka sama do niej wróciła i już nie chce jej odłożyć. 

     Puzzle z cyferkami niestety nie do końca się sprawdziły. Myszka od razu dobiera je kolorami i nawet nie patrzy na rysunki i cyferki, taki z niej mały spryciarz :)

     Powstała więc nowa pomoc dydaktyczna - nakrętki z cyframi, ich zrobienie zajęło mi tylko 5 minut. Na niebieskich nakrętkach napisałam po jednej cyfrze od 1 do 7,  na czerwonych natomiast jedną cyfrę 1, dwie cyfry 2, trzy cyfry 3 itd. 

     Ułożyłam niebieskie zakrętki po kolei, a Myszka dokładała do nich takie same cyfry. Jeśli jakiejś nie znała to szukała niebieskiej zakrętki z takim samym symbolem, a następnie liczyła niebieskie krążki i już wiedziała jaką cyfrę trzyma w rączce. 




     Później układałyśmy jeszcze cyferkowe kwiatuszki. Tylko kwiatek z cyfrą 7 miał wszystkie płatki.




     Przy okazji nauki cyferek Myszka ćwiczyła spostrzegawczość. 



43 komentarze:

  1. świetny pomysł z tymi nakrętkami!
    cmok :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Prosty pomysł, a jaki genialny :) podwędzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku jak ja Wam zazdroszczę tych wszystkich pomysłów! :) To najbardziej inspirujący mnie blog na spędzanie czasu z dziećmi <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny pomysł - jak Bąbel podrośnie to przekopię Waszego bloga wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu inspiracji ułatwiających naukę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że do tej pory będzie tych pomysłów jeszcze więcej :)

      Usuń
  5. Na nakrętkach dzieci uczą się liczyć też w szkole ;) Bardzo fajny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie wiedziałam, do pójścia do szkoły mamy jeszcze trochę czasu :)

      Usuń
  6. Sprytna, przebiegła i zmyślna babka z ciebie :) Młoda uczy się nie tylko samych cyferek, ale i liczenia :) Brawo mama!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale akurat liczyć Myszka już dawno umie, to jej szybko poszło. Zaczynała od liczenia 7 krasnoludków :)

      Usuń
    2. Każdy sposób dobry :) Moja córka liczb nauczyła się "czytając" je na domach podczas codziennych spacerów :)

      Usuń
  7. Ale super. Wreszcie wiem co zrobić z nakrętkami, które walają się po całym domu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też jest ich zawsze dużo, bo zbieramy je dla chorych dzieci. Dziewczynki nawet z każdej wycieczki przywożą je do domu.

      Usuń
  8. Super pomysł;} Bardzo mi się podoba. Moja Młodsza w przedszkolu zaczęła naukę cyferek, oczywiście po norwesku. Przedszkolanka wpadła na pomysł że Zojka mówi cyferkę po polsku a ona po norwesku. Jest jeden problem moje dziecko potrafi liczyć nie po kolei więc nie wiem jaki będzie skutek nauki;}}}

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pomysł... Nakrętki to w ogóle fajny materiał który można wykorzystać na sto tysięcy sposobów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zostało na jeszcze 99 tysięcy :), a właściwie 97 tysięcy, bo mamy w domu jeszcze dwie inne zakrętkowe zabawy :)

      Usuń
  10. Super pomysł... Nakrętki to w ogóle fajny materiał który można wykorzystać na sto tysięcy sposobów :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Potwierdza się, że z Ciebie pomysłowa mama :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny pomysł! też mieliśmy ten sam problem z puzzlami cyferkami, ale my mamy gotowe
    ps ale nam się tematy zbiegły ;) mamy podobny etap

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że dziewczynki nie są w podobnym wieku, co Tygrys. Czerpałabym na bieżąco pełnymi garściami. Ale nic straconego. Pomysły wykorzystam w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Tygrys podrośnie to będziesz miała jeszcze więcej inspiracji - mam nadzieję :)

      Usuń
  14. o proszę czego to ludzie nei wymyślą, ekologiczny pomysł podoba mi sie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proste są najlepsze. I nie szkoda wyrzucić zabawki jak się dzieciom znudzi :)

      Usuń
  15. Super pomysł :) a nakrętek Ci u nas dostatek. Miałam je kurcze wynieśc do pkola ale niee... jeszce trochę u nas pomieszkają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziecie się mogli najpierw trochę pobawić :)

      Usuń
  16. Świetny pomysł. :) Najlepsza nauka jest właśnie poprzez zabawę, bo dzieci w ten sposób uczą się chętnie i zapamiętują dużo w przeciwieństwie do tzw. wkuwania. Ostatnio też pisałam na blogu o nauce poprzez zabawę dzięki książce "Na tabliczkę sposób nowy, sama wchodzi ci do głowy". Takie nakrętki świetnie by się sprawdziły również do nauki mnożenia, czy dodawania właśnie poprzez zabawę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie będziemy na nich też mnożyć i dodawać, ale musimy z tym jeszcze trochę poczekać :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...