wtorek, 13 stycznia 2015

Strach przed adopcją


     Wiele osób, nawet tych, którzy zdecydowali się już na rozpoczęcie procesu adopcyjnego, ma wiele wątpliwości czy dobrze robią i czy dadzą sobie radę.  Nie ma w tym nic złego, wszak często jest to bardzo trudna decyzja.


     Ja, na szczęście, mam same pozytywne doświadczenia związane z adopcją więc postaram się rozwiać trochę wątpliwości  osób, które dopiero stoją przed podjęciem tej ważnej decyzji.

     Przypominając sobie niepewności, jakie wspólnie ze znajomymi ze szkoleń przedadopcyjnych wypisywaliśmy na tablicy, oraz po przeszukaniu kilku forów internetowych zrobiłam zestawienie najczęstszych niepokojów rodzin decydujących się adoptować dziecko.

     Formalności adopcyjne i czas oczekiwania na dziecko
O tym, że formalności wcale nie są takie skomplikowane pisałam już wcześniej TUTAJ. Nie napotkaliśmy trudności ani w Ośrodku Adopcyjnym ani w żadnym urzędzie z którego potrzebowaliśmy dokumenty, wszyscy byli bardzo pomocni i mili. Co do czasu oczekiwania na dziecko to niestety faktycznie różnie bywa, bardzo dużo zależy od ośrodka, który się wybierze, ale też od naszych oczekiwań względem dziecka, na starsze dzieci czeka się krócej.

     Stan zdrowia dziecka
Wiele osób obawia się, że dziecko, które adoptują będzie chore lub będzie miało jakieś opóźnienia w rozwoju. Należy jednak wziąć pod uwagę fakt, że zachodząc w ciążę także nie wiemy czy dziecko urodzi się zdrowe, często mimo tego iż kobieta w ciąży bardzo dba o siebie i regularnie chodzi do lekarza, dziecko i tak rodzi się chore. Adoptując dziecko zawsze poznaje się jego dokładny stan zdrowia i rozwoju psychicznego. Często na forach internetowych czytałam opinie, że ośrodki nie ujawniają faktycznego stanu zdrowia dziecka, aby szybciej znaleźć mu rodzinę. Z moich osobistych doświadczeń i obserwacji wynika, że jest zupełnie odwrotnie. Znajomi na przykład otrzymali informację, że istnieje podejrzenie, że ich córki mają FAS, a po przeprowadzeniu badań okazało się, że są zupełnie zdrowe. My także, jeszcze przed poznaniem dzieci, dostaliśmy informację, że dziewczynki mają lekkie opóźnienie w rozwoju w porównaniu do swoich rówieśników. Często są to rzeczy wynikające z zaniedbania dziecka w jego pierwszym okresie życia i są do nadrobienia w przeciągu kilku miesięcy. 

     Obciążenie genetyczne dziecka
Nie raz już psychologowie udowadniali, że ważniejsze jest wychowanie od genów. Owszem często w rodzinach gdzie na przykład jest alkohol dzieci później także piją, ale przecież zdarzają się przypadki, że dzieci wychowane w patologicznych rodzinach wyrastają na porządnych ludzi, którzy chcą się oderwać od tego środowiska i wieść inne życie, i którym dzięki ciężkiej pracy się to udaje. Bywa także odwrotnie, z rodzin tak zwanych porządnych, w których niczego nie brakuje (może poza czasem dla dzieci) wyrastają przestępcy. A niby geny takie dobre. 

     Ujawnienie faktu adocji
Najlepiej aby dziecko od samego początku wiedziało, że jest adoptowane. Nie musimy się wówczas martwić, że jakiś dobry sąsiad wyręczy nas w uświadomieniu go.
O tym kiedy i jak powiedzieć dziecku czy jest adoptowane będzie jeszcze osobny post

     Czy dziecko nas pokocha?
Oczywiście, że tak! Jeśli tylko będziemy dla niego dobrzy, okażemy mu miłość, szacunek i zaufanie to ono na pewno obdarzy nas tym samym.

     Czy my pokochamy dziecko?
O miłości do dziecka pisałam już także wcześniej TUTAJ. Dziecka po prostu nie da się nie pokochać, poza tym poznajemy dziecko przed zabraniem go do domu, te kilka dni naprawdę wystarczy aby się zakochać.

     Co jeśli dziecko będzie chciało poznać biologicznych rodziców?
To jest, i od początku był, mój jedyny problem związany z adopcją. Pani psycholog na szkoleniu przedadopcyjnym mówiła, że nie spotkała się jeszcze z sytuacją, gdy dzieci, które od początku wiedzą, że są adoptowane, szukałyby rodziców. Podobno nie odczuwają potrzeby szukania swych biologicznych korzeni. Mam nadzieję, że tak będzie i że dziewczynki nie będą chciały odnaleźć bądź co bądź obcych już dla nich ludzi.

     Kiedyś słyszałam  w parku rozmowę dwóch Pań, które mówiły o tym, że nigdy nie adoptowały by dziecka, bo nie wiadomo czy nie zostało odebrane rodzicom z powodów finansowych. Nie dajmy się zwariować, odebranie dziecka rodzicom biologicznym nie jest takie proste. Gdyby tak było w Domach Dziecka i innych ośrodkach opiekuńczych nie byłoby tylu dzieci z nieuregulowaną sytuacją prawną. 

     Nie twierdzę bynajmniej, że nigdy nie trafiają się jacyś nadgorliwi urzędnicy, przez których dzieci z biednych rodzin czasem trafiają do rodzin zastępczych, ale wydaje mi się niemożliwe, aby zupełnie odebrać rodzicom prawa rodzicielskie z powodów finansowych i oddać je do adopcji. Choć w naszym kraju nigdy nic nie wiadomo.

   

3 komentarze:

  1. Sprawa adopcji jest ciezka spawa w naszych czasach. Niesie za soba duzo roznych emocji, tych dobrzych i zlych. Watpliwosci klebia sie w glowach. Bardzo ciekawy artykul i pewnie rozwieje watpliwosci wielu osob.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli choć jednej parze pomoże on w podjęciu decyzji to będę bardzo zadowolona

      Usuń
  2. Świetny post. Na pewno wielu ludziom wyjaśni pewne kwestie i wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...