piątek, 22 sierpnia 2014

Czas na miłość

     Na spotkaniach przedadopcyjnych, gdy pytali nas jakie mamy wątpliwości odnośnie adopcji, wiele osób zadawało pytanie "czy pokochamy TO dziecko?" Ja zawsze wiedziałam, że z tym akurat nie będę mieć problemów. 

     Większość z nas ma w domu jakieś zwierzątko, kota czy psa, albo chociaż rybkę i darzy je uczuciem. Skoro można pokochać czworonożnego przyjaciela to jak można nie pokochać dziecka?

     Tak jak przypuszczałam, dziewczynki pokochałam od pierwszego wejrzenia. Na początku była to jednak inna miłość niż teraz. Ogólnie rzecz biorąc w pierwszych dniach po przyjeździe dzieci do domu byłam tak zmęczona, że zasypiałam w każdej wolnej chwili, a chyba nie trudno się domyśleć jak mało wolnych chwil jest przy dwójce dzieci, szczególnie jeśli matką zostaje się z dnia na dzień :)  Na początku nie było nawet czasu na zastanawianie się nas uczuciami: dzieci muszą przecież dostać jeść, muszą mieć  zorganizowany dzień i przede wszystkim muszą jak najmniej odczuć kolejną zmianę środowiska. 

     Kochałam je od początku, ale przez pierwsze tygodnie miałam wrażenie, że są u nas tylko na chwilę, że zaraz ktoś je nam zabierze. Chyba dopiero po rozprawie sądowej uwierzyłam, że już na zawsze będą nasze.

     Kochałam je od początku, ale bezgraniczna miłość przyszła dopiero po czasie. 

1 komentarz:

  1. Oby więcej takich osób o dobrych sercach :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...