czwartek, 24 lipca 2014

Reklamacja

     W minioną niedziele mieliśmy chrzest. Po chrzcie nasze, skądinąd całkiem grzeczne do tej pory dzieci, miały się stać małymi aniołkami. Miały być grzeczne, uśmiechnięte i wesołe. A tu... chyba jakiś diabeł w nie wstąpił, bo od niedzieli są nie do wytrzymania. Ciągłe krzyki, histerie, płacze, zupełnie bez powodu. Zaczyna się z samego rana, a kończy dopiero wieczorem po długiej walce o pójście spać. Dobrze, że są wakacje i sąsiedzi powyjeżdżali na urlopy, bo w przeciwnym razie opieka społeczna pewnie dawno by już u nas była. Sprawdziłam nawet fazę księżyca, ale do pełni daleko. Chyba pójdę złożyć reklamację do księdza. 


     Dopisane 2 tygodnie później: 
     Znajomi uświadomili mi, ze to nie "wina" księdza, że dzieci się tak "popsuły" tylko chrzestnych: "Mają to po chrzestnych". Wcześniej chrzestnych  nie miały to nie miały się w kogo wdać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...